Psy się kochają na trawniku.
Now I’m glad you’ve got a broken heart..
Prześladują mnie słowa tak piękne w swym braku subtelności.
Patrz na moje usta.Wypowiadam je powoli.
“.. i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.”
- Która godzina? – Tak, jestem szczęśliwa
Martwy
“Kocham cię – mówię.
Wraca świat.
Śpi ze mną.”
Czasem mam ochotę milczeć.A potem krzyczeć.I od nowa.
“Niekochany nie zdradza.”
Szept.Coś mówisz.Ja nie wiem czy chcę słyszeć.
“-To stare dzieje, ostrze przeszło nie naruszając kości.”
Nie rób tak więcej.
“Proszę na mnie nie patrzeć, ja wychodzę”
Odwróć wzrok.Przestań oddychać.
“Oczywiście, że nie ma miłości.
Pomyliłem się.
Pomyliłem się.”
Nie.To jednak nie do Ciebie.