Nocnychmysligonitwa’s Weblog


Now I wanna be your dog..

Opublikowany w Bez kategorii - autor: nocnychmysligonitwa na sierpień 7, 2009
Tags: , ,

DSC_3501DSC_3525

Sweet 16 in leather boots
Body and soul,
I go crazy
Baby, baby I’m a hungry,
sweet 16
Funky bar all full of faces
Pretty faces, beautiful faces
Body and soul, body and soul I give to you
I am an easy mark with my broken heart

Kochanek ma pięć lat i wie wszystko.

Psy się kochają na trawniku.

Opublikowany w Bez kategorii - autor: nocnychmysligonitwa na czerwiec 14, 2009
Tags: , ,

Now I’m glad you’ve got a broken heart..

Prześladują mnie słowa tak piękne w swym braku subtelności.
Patrz na moje usta.Wypowiadam je powoli.
.. i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.”

Drugs in my body..

Opublikowany w Bez kategorii - autor: nocnychmysligonitwa na czerwiec 4, 2009
Tags: ,

http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=51663888

Elektryczna eklektyczność.
Ktoś zza szyby przygląda mi się wzrokiem pełnym odrazy.Wydymam usta.
Przelatuje ptak.Kilka ptaków.
Biały płyn zalewa mi dziąsła.

One day we’re gonna live in Paris..

 “Państwo von Kleist”

Tak. A ponadto donosimy, że
leżymy zastrzeleni – i jeszcze w tej chwili
można nas tu odnaleźć. Bardzo staromodnie
leżymy – przytuleni, a trawy zwyczajnie
ruszają się – i drzewa, bo wszystko jest w ruchu:
państwowe trawy i państwowe drzewa,
nawet i nasze ciała, wyjątkowo martwe
(gdyby popatrzeć na nie z pewnej odległości,
jak pewnie to uczynisz, widać że falują,
w tę samą stronę co wszelka natura,
wiatr jest po prostu). List ci
przyniosą we śnie. Otwieraj go wolno.
Wszystko należy robić cicho i powoli,
ponieważ miłość jednak jest. Tak.

- Która godzina? – Tak, jestem szczęśliwa

Opublikowany w Bez kategorii - autor: nocnychmysligonitwa na maj 3, 2009
Tags: , ,
martwy_elsenorMartwy

“Kocham cię – mówię.
Wraca świat.
Śpi ze mną.”

Czasem mam ochotę milczeć.A potem krzyczeć.I od nowa.
“Niekochany nie zdradza.”
Szept.Coś mówisz.Ja nie wiem czy chcę słyszeć.
“-To stare dzieje, ostrze przeszło nie naruszając kości.”
Nie rób tak więcej.
“Proszę na mnie nie patrzeć, ja wychodzę”
Odwróć wzrok.Przestań oddychać.
“Oczywiście, że nie ma miłości.
Pomyliłem się.
Pomyliłem się.”
Nie.To jednak nie do Ciebie.

Dnienie..

Marcin Świetlicki – Dnienie
Rozwidniam. Widzę. Jestem na dnie.
I nie jest ładnie. Jawnie i dennie jest mi.
Dnieje. Widzę dokładniej.
A nieboskłonem odwrócone dno.

Niezbyt spieszno mi do układania zdań dłuższych,złożonych podrzędnie, spełnionych nadrzędnie.
Siedzę,patrzę i wyobrażam sobie..
Na lince kartek kilka.Subtelny uśmiech Nosowskiej,opatrzonej w oczy tekturowe o treści : “Wolna szkoła! Religia do kościoła!”.

nosowsko-czarne3

A ponadto zasłuchuję się w female vocalists,o nieco niesfornym charakterze.