Psy się kochają na trawniku.
Now I’m glad you’ve got a broken heart..
Prześladują mnie słowa tak piękne w swym braku subtelności.
Patrz na moje usta.Wypowiadam je powoli.
“.. i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.”
Drugs in my body..
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=51663888
Elektryczna eklektyczność.
Ktoś zza szyby przygląda mi się wzrokiem pełnym odrazy.Wydymam usta.
Przelatuje ptak.Kilka ptaków.
Biały płyn zalewa mi dziąsła.
One day we’re gonna live in Paris..
“Państwo von Kleist”
Tak. A ponadto donosimy, że
leżymy zastrzeleni – i jeszcze w tej chwili
można nas tu odnaleźć. Bardzo staromodnie
leżymy – przytuleni, a trawy zwyczajnie
ruszają się – i drzewa, bo wszystko jest w ruchu:
państwowe trawy i państwowe drzewa,
nawet i nasze ciała, wyjątkowo martwe
(gdyby popatrzeć na nie z pewnej odległości,
jak pewnie to uczynisz, widać że falują,
w tę samą stronę co wszelka natura,
wiatr jest po prostu). List ci
przyniosą we śnie. Otwieraj go wolno.
Wszystko należy robić cicho i powoli,
ponieważ miłość jednak jest. Tak.