Koty na ulicach podsłuchują każdy szept ..
<wzdycha> Zmęczona, niewyspana, zalatana, z tysiącem myśli i zmartwień, z “Udław się” w torbie, z rozładowanym aparatem i dziwnym uciskiem w okolicach krtani. Jednocześnie uśmiechnięta, choć nie wie sama, dlaczego. Oto obnażam przed internetowym światem, co wchodzi w skład mojego aktualnego życia. Nie mam specjalnej ochoty na dalsze snucie wywodów, lanie wody, gadanie o tym, że Życie na Fali leci w porze z pewnością nieodpowiedniej, że pała z fizyki nie nastraja mnie pozytywnie,że krzyczę, psioczę, warczę i wstrzymuję przed gryzieniem. Że wina nie w świecie, lecz we mnie leży. Że Ja tego w pełni świadoma, niezadowolona, zawstydzona a jednocześnie obarczająca winą zmienną pogodę, która raz daję nadzieje na upragnioną wiosnę, a zaraz wraca do stanu, który przyprawia mnie o złość i irytacje. Bo mi wpada w paradę kwiecień, a właściwie jego koniec, którego wyjątkowo nie zapraszałam. Nie mam do niego żalu,że przyszedł. Nie jego wina. Czynność naturalna, że po Marcu Kwiecień. Że w Kwietniu Testy. Powiedźmy,że jakoś to przeżyję.. Ale nade mną ciąży klątwa wiosennego osłabienia i mi słońca, ciepła, ptaszkowych ćwierków trzeba, a nie świata szaro-burego na dodatek z kałużami. “To mnie wkurza!” Jak to szanowny Pan W.Cejrowski powiada, z tym swym zabójczo zaczepnym uśmiechem. A tu memu przyszłemu mężowi(kimkolwiek drogi, ukochany jesteś) pragnę powiedzieć, iż przykład brać ma z Cejrowskiego, bo świat nie ma lepszego
I otwarcie przyznam, że z nóg mnie zwala swą wrodzoną inteligencją, umiejętnym operowaniem słowem i gestem oraz zamiłowaniem do podróży. Sprzedam lodówkę i wyruszę do kraju gdzie wszystko wolno,gdzie przeżyć można na średniej emeryturce a i nawet przytyć, i gdzie złodziejkowanie ma swego patrona. DO MEKSYKU. Bo mnie on się marzy, śni, nęci, kręci..A na razie zadowalam się siedzeniem na stosunkowo miękkim brązowym pokryciu kanapy, otaczaniem się kolorowymi poduszkami, uparzania podniebienia nazbyt gorącą herbatą i sprawianiem, że film z 1996 staję się na me własne potrzeby niemym. No i wbrew mym początkowym założeniem doszło do lania wody.. A niech mnie. Następnym razem pójdzie lepiej..
Kalejdoskop z tygodni kilku:




















Mały gryzoń o wdzięcznym imieniu Chomik..Nabyty co prawda dość spontanicznie,ale jestem z zakupu zadowolona ;p

w dniu kwiecień 17, 2008 w dniu 2:59 pm
JChS, wiązanie buta, chńskie pałeczki, Mac Donald, testy i chomiczek.
Jak ja was wszystkie kocham moje drogie! Za wszystko. I to wszystko własnie sprawia, ze bedzie mi jeszcz trudniej rozstać się z gimnazjum. Czas płynie coraz szybciej i szybciej. A co bedzie potem? Wole nie myśleć.
Bo, oczywiście, jakoś będzie, zawsze jakoś jest.
Twoje zdjecia bedą mi wszystko przypominać.
Gorzej, jesli kiedys era tego bloga sie skończy. Co wtedy? Nie zostanie po tych dniach nic na co mogłabym popatrzec…
Musze koniecznie wydrukowac jakies zdjecia. Odkąd aparaty cyfrowe zagosciły sie na dobre w moim zyciu juz nic nie drukuje. Szkoda : (
To już doszłaś do tego, czy to chomik czy chomiczka? ;>
w dniu kwiecień 17, 2008 w dniu 5:36 pm
Otóż chomik mój aktualnie śpi to też Go teraz nie będę męczyć..I muszę przyznać,że średnio się do tego palę..Może jego/jej płeć nigdy nie będzie znana światu.
O tym co będzie za dwa miesiące to na razie nie ma co myśleć.Trzeba się cieszyć tym co jest - teraz! O tym co później to się pomyśli później..I wszo
w dniu kwiecień 20, 2008 w dniu 8:28 przed południem
Ja myślę, że Chomik potrzebuje imienia.
Chciałabyś się nazywać Człowiek albo Ludź? ;D
w dniu kwiecień 20, 2008 w dniu 8:40 przed południem
To wymyśl dla Chomika imię niewiedząc nawet czy to dziewczyna czy facet.No proszę,proszę.Ja miałam wyjątkowo okropne pomysły i na szczęście żaden się nie przyjął. ;p
w dniu kwiecień 21, 2008 w dniu 6:19 pm
Jakie okropne pomysły? I czemu jak to przeczytałam roześmiałam sie na głos? xD
Poprawiasz mi humor Adu. ^^
w dniu maj 1, 2008 w dniu 12:31 pm
Pan Dziadek!
w dniu maj 1, 2008 w dniu 8:19 pm
A ja myslałem, że jakaś ładna dziewczyna gra na perkusji…
w dniu maj 4, 2008 w dniu 2:47 pm
Co ma Pan na myśli Panie Darku?
w dniu maj 7, 2008 w dniu 1:01 pm
Panno Adu, domagam się nowości ^^
w dniu maj 7, 2008 w dniu 2:44 pm
Przyjdzie czas i na to ;p Czym innym jestem zajęta..
w dniu maj 8, 2008 w dniu 6:40 pm
Ależ czym, moja droga? I czy to ty stoisz za tym blado żółtym znaczkiem o tu, po prawej? ; )
w dniu maj 8, 2008 w dniu 10:01 pm
Jak,żem jest niezalogowana to mi oto ten niekoniecznie urokliwy znaczek pojawia się miast mego parasolkowo czarno-białego avatara.A Ja zajęta nauką.A czymże innym? Pilne dziecię jestem.Dostaję pały z historii i takie tam..Jak znajdę chwilę wytchnienia to obiecuję zająć się wordpress’em psze Pani
w dniu maj 8, 2008 w dniu 10:03 pm
Ahh! I te znaczki,w twym przypadku żółte coś,to nie moja sprawka.Samo przez się,się robi..Czy coś w ten deseń ^^
w dniu maj 9, 2008 w dniu 7:45 pm
To coś mi czyta w myślach i na podstawie tego, co tam znajdzie generuje ten znaczek ;P