Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta..
Noc rozpoczęta żydowską maksymą. Swoją drogą przyzwyczaiłam się do podziwiania świata późną nocą. Gdy wszystko wokół śpi, na wyciągnięcie ręki stoi filiżanka z Ikei zapełniona do połowy zimną herbatą, przy samych kolanach kilka sztuk darzonych sympatią płyt (Na dzień dzisiejszy : Music Traveller Mexico, Republika, Nirvana In untero, Marilyn Manson Eat me ,Drink Me).Miło posłuchać ciszy po całym dniu spędzonym w hałasie miasta. I wpychać w siebie ciastka,jedno po drugim. Aż się przejedzą i język stanie się cierpki od ich nadmiaru. A potem zalać to herbatą o nieprzyjemnej temperaturze. Ni to zimne, ciepłe czy letnie. Po prostu nieodpowiednie. Po załatwieniu sprawy nocnych przekąsek zaczyna się myślenie o wszystkim i niczym. Odwracasz głowę w lewo. Wzrokiem trafiasz na kalendarz z National Geographic. Gwiazdą tego miesiąca jest para bizonów podczas mroźnej zimny w Parku Yellowstone. Próbujesz domyślić się, który to dziś jest. Domyślasz. I wtedy można zacząć myśleć na temat tych wszystkich dni poprzedzających dzisiaj. Chociażby o zeszłotygodniowej niedzieli spędzonej na lodowisku w Sopocie. W otoczeniu wirujących płatków śniegu, mroźnego powietrza i niezbyt ambitnej muzyki charakterystycznej dla lodowisk. Hity zeszłego lata.I przypomnisz sobie jak wybaczająco uśmiechnąłeś się w momencie, gdy Pani w ciemno zielonym płaszczu ochoczo przepraszała Cię za to, że leżysz tyłkiem na lodowisku. Bo w końcu nic się nie stało. Prawda? I będąc przy uśmiechu po głowie zacznie pałętać się Osówek. Cztery dni. Dni śmiechu. Dni depresyjnych piosenek. Dni poważnych rozmów. Dni beznadziejnych horrorów. Dni gry w Nigdy. Dni picia hektolitrów Be Power’a. Dni karcenia małych zbrodniar za dokuczliwie głośne krzyki. Dni uszczypliwie uroczych uwag. Dni gdy wszystko wydaje się na swoim miejscu. I dni planowania czy kiedyś można powtórzyć. Bo przyjemności nigdy za wiele… A propos przyjemności. Teraz coś dla oczu. Żeby i im coś z tego przyszło.








Osówek







Nigdy nie rozmyślałam nad sobą o 3 w nocy.Pijesz?
P.s. Były zdjęcia.Nie ma zdjęć.Bo prosiłyście…
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 11:56 am
i nie całuj się na mrozie.
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 12:45 pm
Dobrze prosze Panią ;d
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 1:53 pm
ale ja nie bronię, jak się odpowiednio zabezpieczysz, to szysko będzie okej ; d
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 2:23 pm
Pomadka Nivea Intenstywne nawilżanie i ochrona będzie odpowiednia? ;p Chyba,że mogę liczyć na Pani antyhomofobiczny szaliczek ;d
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 6:50 pm
Nie pamiętam czy to była 3.00… Ale i tak piję
Nigdy za wiele ohydnego bePowera…
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 8:37 pm
ja lubię wazelinę, ale to tam już wiesz
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 8:38 pm
w sensie, że zależy od osoby ><
żeby jasność była
w dniu styczeń 19, 2008 w dniu 9:18 pm
Wazelina firmy Ziaja w białym pudełeczku? Czyż nie ta? ;>
Dwuznaczność ponad wszystko ..
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 2:51 pm
kochamy świntuszenie, kochamy Aduchnę :** ech.
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 6:07 pm
Czy Ty coś sugerujesz? Niedobra dziewczyno! ;p
A za kochamy to dziękuje.
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 7:27 pm
widzimy się jutro.
tak?
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 9:17 pm
Jeżeli wyrazi Pani ochotę to czemu nie.Dawno się widziałyśmy.Trzeba nacieszyć oczy
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 9:23 pm
gdzie ty cholipka zimę znalazłaś, hę? ;>
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 9:24 pm
ej właśnie, jeszcze tymbarki trza kupić! No i torcik ;D
w dniu styczeń 20, 2008 w dniu 9:47 pm
Zimę znalazłam jakiś czas temu w Sopocie,ale całkiem niedawno w Osówku.
Kupimy,kupimy.
w dniu styczeń 21, 2008 w dniu 1:32 pm
Fajnie, bo ja zimy za nic złapać nie mogę. Jak by to nie brzmiało.
Z tobą, Adaś to pogadać się nie da… ;>
w dniu styczeń 21, 2008 w dniu 4:08 pm
Jak to nie da? Tłumacz mi to raz,dwa ;P
w dniu styczeń 21, 2008 w dniu 9:33 pm
Nie wiem, jeszcze o 14 pamiętałam, teraz już wyleciało mi z głowy ;D
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 11:17 am
Skleroza w tak młodym wieku jest niepokojąca ;p
Trzeba zacząć brać ten lek z reklamy, w której przyklejają na lodówkę różne karteczki, a ostatnia to “Pójść po rozum do głowy”.
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 11:41 am
się czepiasz ;D każdemu może coś z głowy wypaść, nawet mózg ;D
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 1:36 pm
innym może nawet wypaść z innego miejsca : D
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 6:43 pm
Obie Panie mają racje. Ale jeśli chodzi o sugestie Oli to dość brutalne .. ;p
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 8:37 pm
po prostu spodobała mi się ta wizja Natalii : D
w dniu styczeń 23, 2008 w dniu 10:38 pm
jak zwykle ;D
przepraszam, drugi mini czat? ;D