We are animals by any other name.

Posted in Bez kategorii tagi , , , on Wrzesień 22, 2011 by nocnychmysligonitwa

God is dead like Nietzsche said.
Gott ist tot.
A Bóg jest martwy.

I say the right things but act the wrong way.

Posted in Bez kategorii tagi , , , on Sierpień 14, 2011 by nocnychmysligonitwa

Nie chcę się rozpisywać. / Wakacje spędzam / jak płód.

Tako rzecze Świetlicki.

It’s different now I think.

Posted in Bez kategorii tagi on Lipiec 16, 2011 by nocnychmysligonitwa

So many places so little time.

Work it harder. Make it better. Do it faster. Makes us stronger.

Posted in Bez kategorii tagi , on Lipiec 7, 2011 by nocnychmysligonitwa

„Lubiłem przeglądać katalogi z ofertami wakacyjnymi, ich abstrakcyjny charakter,sposób w jaki sprowadzano w nich różne miejsca na ziemi do ograniczonych możliwości odczuwania szczęścia i do cenników; a zwłaszcza ceniłem sobie system stawiania pewnej liczby gwiazdek, żebyśmy wiedzieli, jak intensywnego szczęścia mamy prawo się spodziewać.”
Platforma\Michel Houellebecq

Zainspirowana słowami Houellebecq’a pytam więc – czy szczęście ma swoją cenę? Czy nasza na nie szansa współmierna jest do zawartości portfela? Czy średnia krajowa wynosząca 3 tys. zł ( przy okazji :  Czy wiedzieliście,że blisko 4 mln Polaków nie myje zębów? ) uprawnia nas do jego odczuwania czy wciąż jesteśmy pod tzw. kreską? Mówią,że pieniądze szczęścia nie dają lecz jak w dzisiejszych czasach poradzić sobie bez nich? Kiedyś by uwolnić nasz portfel od niepotrzebnego ciężaru wystarczyło wyjść za próg. W dobie internetu lekką ręką puścić możemy nie tylko miesięczny zarobek,ale również pożyczkę zaciągniętą telefonicznie i co ważniejsze pod zastaw domu,w którym całe przedstawienie ma miejsce.

Czy Maslow tworząc piramidę potrzeb brał pod uwagę inflację,krajowy budżet i wysokość alimentów?
Podobno mamy takie marzenia na jakie nas stać. Pytanie brzmi – na co dziś Nas stać?

Harness your blame.

Posted in Bez kategorii on Czerwiec 28, 2011 by nocnychmysligonitwa

Bo może istnieją znajomości,których nie powinno się odnawiać? W końcu gdy umiera Ci szczeniak nie urządzasz mu przytulnego posłania w najcieplejszym kącie domu. Idziesz do ogródka,wykopujesz dół i godzisz się ze stratą. Nie pozwalasz by rozkładał się na Twoich oczach niszcząc resztki waszych dobrych wspomnień.  Nie nalegasz by został.  Choć na kilka dni. Kilka miesięcy. Kilka lat.  Choć na zawsze.
Pamiętaj,że przyjdzie taka noc gdy zmierzysz się ze swoją przeszłością.  Gdy spojrzysz jej w oczy i zobaczysz siebie sprzed kilku dni.  Jak płaczesz nad resztkami osoby,którą byłeś.  Talentem,który zmarnowałeś. Osobami,które opuściłeś.  Chwilą,która miała zmienić życie.  Życiem,które miało zmienić chwilę.
Niektóre opowieści po prostu nie mogą mieć szczęśliwego końca. Nikt nie żyje ani długo ani szczęśliwie.

Sunday makes me sick.

Posted in Bez kategorii tagi , , , on Czerwiec 19, 2011 by nocnychmysligonitwa

Poranna kawa i ciastko – czy tak teraz będzie wyglądać moje życie? Owinięta w puchowy,biały ręcznik kątem oka spoglądam na SATC niemal fizycznie odczuwając rozdarcie pomiędzy „chciałabym”,a „powinnam”.

Ca.

Posted in Bez kategorii on Czerwiec 17, 2011 by nocnychmysligonitwa

Podobno mam na twarzy wypisane „frajer”. Jutro przyrzekam muszę to sprawdzić.

Posted in Bez kategorii tagi on Czerwiec 17, 2011 by nocnychmysligonitwa

„Proszę o zwolnienie, o usprawiedliwienie mojego nie mogę.
Leżę drugi dzień otulając się w puchową kołdrę.
(…)
Mam teraz wielkie kuku, na które muszę sobie dmuchać.”

Ujął mnie i rozczulił Fisz. Głupia byłabym wypierając się słabości do ładnych słów. Przekleństwo to o tyle okrutne,że łatwo daję się takowymi zaczarować. Kilka zdań poprawnych, z przecinkami, z pauzami,ze słowem mniej popularnym acz znakomitym i już zaczynam słuchać z jakąś większą uwagą,a nawet przyjemnością. Bo jakże mam pozostać obojętna wobec zwracania się do mnie imieniem w pełnej wręcz urzędowej formie ? Nie sądziłam,że kiedykolwiek dam się złapać na ten prosty zabieg zwany „Lubię siebie bo inni mnie lubią”. W tym wypadku co prawda nie o całokształcie mowa lecz jedynie (czy może aż bo w końcu tych 8 liter jakoś mnie określa ) imieniu,a jednak zasada się sprawdza. Ktoś kiedyś powiedział „Im więcej patrzysz tym więcej widzisz”.  Czy się z tym zgadzam? Częściowo. Czasem to,co najlepsze leżąc w zasięgu dłoni dla oczu okazuje się niewidoczne. Rada na dziś – ograniczanie się do jednego zmysłu to marnowanie potencjału.Własnego i świata.

And now - Eric is dead.

Posted in Bez kategorii tagi , on Czerwiec 12, 2011 by nocnychmysligonitwa

Marnuję lato i czekam na listy.

Baby says she’s dying to meet you.

Something will make it go crack.

Posted in Bez kategorii on Maj 29, 2011 by nocnychmysligonitwa

Kiedyś byłam przekonana,że jeżeli wypowiem „kurwa” wystarczająco głośno to problemy same się rozwiążą.
Dziś trafiam na Czerwińskiego :
„Chodzę po mieszkaniu i bluzgam sam do siebie. Kurwa. Idź w pizdu.Kurwa”
i dociera do mnie,że to chyba tak nie działa.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.