Poświatowska
*** (“nie potrafię inaczej”)
nie potrafię inaczej
w środku ciała
jest kot wygięty pragnieniem
wołający o człowiecze ręce
uspokajam go słowami
kłamię
o przedziwnych kolorach i dźwiękach
wbija okrągłe oczy
w pustą ścianę
nie wierzy
przeciąga się
prostuje palce
nie wierzy w nic
i nagle
wszystkie zgięte paznokcie
wbija we mnie
głuchy ślepy kot.
Tell me what to swallow..
“…ona się tylko uśmiechnęła. Znasz ten uśmiech? On oznacza: “W ogóle mnie nie znasz. I nigdy nie poznasz.” To jest rodzaj magii. Jest taka dobra w ukrywaniu rzeczy i chowaniu, unikaniu. Ale ja ją znam. I wiem, że ma tyle miłości w swoim sercu, że na samą myśl, żeby ją wypuścić, pokazać swoje karty, jest przerażona na śmierć…”
Effy..
John Malkovich
“Już jako małe dziecko poczułem się zmęczony religią. Wierzę w ludzkość, wierzę w ludzi, ale nie wierzę w coś, czego istnienie przez tysiąclecia nie zostało potwierdzone absolutnie żadnym dowodem.”
Istnienie.Egzystencja.Życie.Trwanie.Śmierć.
..zebrałeś już wszystkie swoje strachy i wątpliwości
żebym teraz mógł je wszystkie puścić z dymem!
I oto jestem…
w centrum pieprzonego koloseum,
z pochodnią i kanistrem z benzyną w dłoniach
Tłum istot ludzkich przede mną…
nagich, tulących się do ściany
Jestem w środku akcji. Ja jestem Akcją.
Sam się stworzyłem i ustanowiłem wszystko pod swoim kierownictwem
Rozumiesz w czym rzecz?
Żyję prawdziwym życiem, myślę, kompletnie wolny od stereotypów
Tak, tak!
Mój świat jest bezgraniczny, wokół same możliwości
Bez codziennego odmóżdżania przez nudne telewizyjne klony,
bez sloganów narzucanych przez państwo, telewizję i twój ukochany Internet.
I oto ja!
Tu, realny!
A ty się tylko gapisz na ekran swojego komputera…
Naprawdę tam jesteś, za monitorem?
A czy możesz mi to udowodnić?
Więc, ja mogę udowodnić że ty nie istniejesz a ja TAK!
Ja zawsze mam coś do powiedzenia.
A co ty możesz powiedzieć?
Pomyśl.
- ‘Dwa piwa i czipsy’?
Jaki żal!
albo – ‘Kochanie, muszę iść do toalety’
i schowasz się tam, wysyłając SMSa to swojej kochanki albo…
przepraszam… waląc sobie konia?
Twoje życie jest zbiorem kłamstw i pierdolenia,
zagłębiania się w pornosy, uzależnienia od Internetu
i bycia niewolnikiem komórki
Powiedz mi coś. Czy zrobiłeś kiedyś coś poza schematem?
Nigdy!
Nigdy nie miałeś odwagi żeby to zrobić!
I nigdy nie będziesz miał.
Wiesz dlaczego?
Bo to poza twoją komfortową strefą.
Jesteś zapakowany we wzmocnionym polipropylenowym pudle.
Jesteś mięsem armatnim mielonym dzień w dzień -
życie i praca…
Kasa wolna!
Nie? Nie mam racji?
W takim razie mnie popraw.
Ty, na przykład…
czy jesteś w stanie oddać swoją komórkę pierwszej napotkanej osobie?
Albo sformatować swój dysk twardy, właśnie teraz?
Tchórzu?
A wiesz dlaczego tego nie zrobisz?
Bo dla ciebie to jest równoznaczne z samobójstwem.
Nie istniejesz bez tego wszystkiego.
Czy kiedykolwiek podjąłeś jakąś decyzję na własną rękę?
Bez czekania na kogoś kto w końcu powie “Zrób to”!?
Więc, taki jest wniosek…
Ja jestem prawdziwy, a ty jesteś tylko czyjąś chorą fantazją.
Nie jesteś jeszcze narysowany.
I będziesz musiał się bardzo postarać, żeby udowodnić
że jest inaczej,
że masz prawo by nazwać się żywym.
I ponad wszystko -
To nie jest gra. To…
Według Gombrowicza..
“Ale może raczej należałoby powiedzieć, że naczelną, podstawową męką jest nie co innego, tylko cierpienie, zrodzone z ograniczenia drugim człowiekiem, z tego, że się dusimy i dławimy w ciasnym, wąskim, sztywnym wyobrażeniu o nas drugiego człowieka.”
!
Być jak wypożyczalnia kaset video.
Now I wanna be your dog..


Sweet 16 in leather boots
Body and soul,
I go crazy
Baby, baby I’m a hungry,
sweet 16
Funky bar all full of faces
Pretty faces, beautiful faces
Body and soul, body and soul I give to you
I am an easy mark with my broken heart
Kochanek ma pięć lat i wie wszystko.
Psy się kochają na trawniku.
Now I’m glad you’ve got a broken heart..
Prześladują mnie słowa tak piękne w swym braku subtelności.
Patrz na moje usta.Wypowiadam je powoli.
“.. i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.”
Drugs in my body..
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=51663888
Elektryczna eklektyczność.
Ktoś zza szyby przygląda mi się wzrokiem pełnym odrazy.Wydymam usta.
Przelatuje ptak.Kilka ptaków.
Biały płyn zalewa mi dziąsła.
One day we’re gonna live in Paris..
“Państwo von Kleist”
Tak. A ponadto donosimy, że
leżymy zastrzeleni – i jeszcze w tej chwili
można nas tu odnaleźć. Bardzo staromodnie
leżymy – przytuleni, a trawy zwyczajnie
ruszają się – i drzewa, bo wszystko jest w ruchu:
państwowe trawy i państwowe drzewa,
nawet i nasze ciała, wyjątkowo martwe
(gdyby popatrzeć na nie z pewnej odległości,
jak pewnie to uczynisz, widać że falują,
w tę samą stronę co wszelka natura,
wiatr jest po prostu). List ci
przyniosą we śnie. Otwieraj go wolno.
Wszystko należy robić cicho i powoli,
ponieważ miłość jednak jest. Tak.
